Jak uchronić się przez błędnymi decyzjami finansowymi?


Na portalu Banking Magazine ukazał się artykuł dotyczący osób poszukujących miejsca, w którym mogą zainwestować swoje pieniądze.Niestety często  nie zwracamy uwagi na ostrzeżenia wydawane przez różnego rodzaju urzędy i instytucje. Na przekór apelom Komisji Nadzoru Finansowego i Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta powierzamy swoje oszczędności niepewnym firmom, które często działają bez odpowiednich zezwoleń. Ostatnie wydarzenia związane z upadkiem znanej już w całej Polsce firmy Amber Gold i zamieszanie dotyczące parabanków obnażyły nieświadomość Polaków i naszą ignorancję względem ostrzeżeń odpowiednich władz. Tysiące ludzi nie zwracało uwagi na opinie KNF i teraz prawdopodobnie już nigdy nie ujrzy swoich pieniędzy.

Co zrobić, aby uniknąć takich sytuacji w przyszłości?

Jak podaje PAP komisja planuje uruchomienie specjalnej infolinii zapewniającej informacje o instytucjach finansowych. Miałyby one jednak dotyczyć głównie tych, objętych nadzorem przez KNF. Ponadto zaproponowano zaostrzenie kar dla parabanków prowadzących swoją działalność bez odpowiednich zezwoleń.
Inne rozwiązanie zaproponował UOKiK. Urząd chce, żeby w każdej gminie zasiadał niezależny państwowy doradca, który nieodpłatnie będzie pomagać w podejmowaniu decyzji finansowych. UOKiK proponuje także, żeby ostrzeżenia KNF były publikowane również w innych mediach, nie tylko w internecie, by docierały do szerszego grona osób.

Czy te rozwiązania będą wystarczające, żeby uchronić Polaków przed zainwestowaniem swoich oszczędności w niepewnym miejscu? Najbardziej skutecznym rozwiązaniem wydaje się jednak rozciągnięcie nadzoru KNF również na instytucje, które obecnie działają bez jej zezwolenia.

Nadzór jednego organu nad wszystkimi instytucjami oferującymi tego typu usługi w Polsce jest nieunikniony. To stawia wszystkie podmioty w równym rzędzie wobec własnej konkurencyjności, a klientowi daje poczucie bezpieczeństwa i gwarancje wypłaty zainwestowanych środków. Nie możemy dopuszczać do sytuacji, w której ludzie, oddając swoje niejednokrotnie oszczędności całego życia, tracą je wobec nieuczciwych praktyk stosowanych przez osoby chcące w szybki i niezgodny z prawem sposób dorobić się dużych pieniędzy – mówi Rafał Tomkowicz, Redaktor Naczelny Banking-Magazine.

Z drugiej jednak strony decyzję o sposobie inwestowania każdy podejmuje na własne ryzyko i decydując się na lokowanie środków tylko ze względu na warunki oferty znacznie przewyższające konkurencję, każe uruchomić instynkt poczucia zagrożenia i idących za nimi konsekwencjach poniesienia ewentualnych strat, jakie mogą stać się faktem z racji na oferowane ponadprzeciętne zyski z depozytów, gdzie powszechnie wiadomo, że jeżeli wartości tych ofert znacząco odbiegają od propozycji rynkowych, musi kryć się jakiś haczyk – dodaje Tomkowicz.