45 Maraton Dębno z GBS Bankiem!


W słoneczną niedzielę 8 kwietnia b.r. odbyła się 45 edycja Dębno Maratonu. Po raz 38 w historii krajowej lekkiej atletyki panie walczyły o medale mistrzostw Polski, a po raz 25 rywalizacja toczyła się na dębnowskiej trasie.

DSC_3168

Po raz kolejny Dębno udowodniło, że jest jednym z najważniejszych punktów na maratońskiej mapie Polski. Dębnowska impreza wchodzi w skład Korony Maratonów Polskich, stanowi arenę rywalizacji najlepszych Polek w kraju i ściąga co roku międzynarodową obsadę zapewniającą wysoki poziom sportowy. Tak było również w tym roku. Najlepszym dowodem na to była liczba zawodników mijających linię mety. 2287 biegaczy to nowy rekord frekwencji poprawiony od ubiegłego roku o 110 uczestników. Przyrost liczby uczestników w ostatnich 15 latach był stopniowy i harmonijny. Po raz pierwszy liczbę pół tysiąca zanotowano w roku 2005, powyżej 1000 przed 6 laty, a 2000 zawodników zameldowało się na mecie po raz pierwszy w roku 2014. Mimo niesprzyjających warunków atmosferycznych, wysokiej temperatury i przeszkadzającego wiatru zawodnicy stanęli na wysokości zadania i uzyskali spodziewane wyniki. Dołączyli tym samym kilka cennych rezultatów do bogatych statystyk dębnowskiej imprezy. Od roku 1969 padły w Dębnie 294 wyniki poniżej 2:20:00, w tym 63 lepsze niż 2:15:00 wśród mężczyzn. Panie pobiegły 126-kotnie poniżej 2:50:00 i 101 razy szybciej niż 2:45:00.

Trasa Dębno Maratonu ma największy potencjał wynikowy wśród wszystkich biegów na tym dystansie rozgrywanych w kraju. W styczniu 2016 roku pojawił się ciekawy artykuł w jednym z amerykańskich czasopism, zestawiający najbardziej dogodne trasy maratońskie świata. Kryterium stanowiły przewyższenia, czyli różnica między najniższym i najwyższym punktem na trasie maratonu oraz liczba trudnych do pokonania zakrętów. Wg statystyk w Dębnie od roku 2000 zawodnicy biegają średnio o 79.2s szybciej niż na jakimkolwiek innym maratonie w Polsce. Istnieje zatem duża szansa, że w kolejnych edycjach przy niższej temperaturze padną tu wyniki znakomitego formatu. Dodajmy, że Dębno było już wielokrotnie przepustką naszych i zagranicznych biegaczy do najważniejszych imprez międzynarodowych. I nie jest to wcale odległa historia. Przed dwoma laty minimum na Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro uzyskał właśnie w Dębnie Białorusin Wladislaw Pramau (trzeci w tegorocznej edycji).

Na olimpijski bój w Pekinie 2008 roku paszporty otrzymali poprzez wyniki uzyskane w Dębnie – Henryk Szost i Monika Stefanowicz. Cztery lata wcześniej sztuki tej dokonali Waldemar Glinka, Michał Bartoszak i wspomniana Stefanowicz. W roku 1988 swoją wielką, międzynarodową karierę zaczęła późniejsza mistrzyni świata w maratonie Wanda Panfil, kwalifikując się dzięki występowi w Dębnie na igrzyska do Seulu. Poza tym Dębno udowadnia, że doświadczenie zebrane na płaszczyźnie organizacyjnej procentuje dbałością o wszystkich uczestników, nie tylko o elitę. To doświadczenie pozwoliło przed laty na niezwykle trudną i mozolną, wydawałoby się wręcz niemożliwą inicjatywę – reaktywację maratonu po 8 latach przerwy. Niezwykle trudno jest reaktywować imprezę raz przerwaną. Dębno tej sztuki dokonało, m.in. przez wielką przychylność włodarzy i zaangażowanie sponsorów. Istotni są również ambasadorzy imprezy, którzy co roku uświetniają bieg swoją obecnością.

 

DSC_3174

W tym roku Dębno Maraton odwiedzili m.in.:
- Prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki – Henryk Olszewski
- Prezes Polskiego Stowarzyszenia Biegów, Ambasador AIMS na Europę Wschodnią i członek Komisji IAAF do Spraw Biegów Ulicznych – Henryk Paskal
- Mistrzyni Świata w Maratonie z Tokio 1991 – Wanda Panfil
- 4 zawodnik MŚ w Tokio ‘91 i 7 Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie – Jan Huruk
- Organizatorzy najważniejszych biegów ulicznych w Polsce – Cracovia Maratonu i Półmaratonu Philipsa w Pile oraz wielu innych

Rywalizacja na trasie wyglądała następująco:

Pogoda w czasie trwania maratonu było wyjątkowo uciążliwa. Dębnowska impreza w swojej ponad półwiecznej historii była rozgrywana w różnych miesiącach – w maju, czerwcu, lipcu, wrześniu, a 8 lat temu w październiku. Zawodnicy, którzy pamiętają kwietniowe maratony w Dębnie nie przypominają sobie aż tak letnich warunków. Temperatura w cieniu wynosiła 22stC więc niemal pewnym było, że odłoży cenne sekundy, a nawet minuty na ostatecznych rezultatach zawodników.

DSC_3177

Do rywalizacji przystąpiła rekordowa liczba uczestników przekraczająca o około 130 najlepszą frekwencję w historii z ubiegłego roku. Od samego początku ton rywalizacji nadawali zawodnicy z Afryki Wschodniej. Czterem Kenijczykom z ubiegłorocznym zwycięzcą Bonifacym Nduwą i Etiopczykowi kroku dotrzymywał Białorusin Vladislav Pramau. Prognozowany wynik zwycięzcy po 15km oscylował w okolicach 2 godzin i 16 minut. Stawka liczyła wówczas jeszcze 6 zawodników. Tempo zaczęło stopniowo rosnąć i już 6km dalej prognozy przy założeniu pokonania drugiej „połówki” w tym samym czasie mówiły o wyniku bliższym 2:15.

Pogoda, która weryfikowała plany i założenia reszty stawki zadawała się nie dotyczyć prowadzącej grupy, która po 25km liczyła 4 zawodników. Okazało się, że najpewniej zmierzający po zwycięstwo, 28-letni David Kiprono Metto pokonał drugą część trasy o 28 sekund szybciej i zwyciężył w czasie 2:14:48. Metto wrócił do Dębna po dwóch latach. Wcześniej startował w stolicy polskiego maratonu 4-krotnie. Po raz drugi wpisał swoje nazwisko na listę zwycięzców. Wcześniej dokonał tego w roku 2012. Drugi na mecie, Boniface Nduwa poprawił o 26 sekund rekord życiowy pochodzący sprzed roku z tej samej trasy. Na trzecim miejscu zameldował się wspomniany Pramau, który z Dębnem ma doskonałe wspomnienia, bo tu przed dwoma laty wywalczył kwalifikację olimpijską do Rio de Janeiro.

DSC_3266

Wydawało się, że wśród pań triumfować będą również reprezentantki Kenii. Zaskakująco dobrze poradziła sobie jednak Białorusinka Irina Somava. Zawodniczka nie wzięła się znikąd, bo przed dwoma laty zajmowała 37 miejsce podczas mistrzostw Europy w Amsterdamie na dystansie połowę krótszym. Niedzielny bieg w Dębnie był jej debiutem maratońskim. Metę przekroczyła na pierwszym miejscu z czasem 2:39:06. Po raz drugi w historii Dębno Maratonu zdarzyło się, że kobieta znalazła się w „top 10” klasyfikacji open. Na drugiej pozycji zameldowała się zdecydowanie bardziej doświadczona, 30-letnia Kenijka Ruth Matebo. Przed rokiem wygrała maraton w Sofii, z końcem stycznia w bieżącym sezonie ustanowiła niezły rekord życiowy w Marakeszu – 2:32:15. Trzeci stopień podium przypadł jej rodaczce Helen Japkosgei Kimutai, triumfatorce maratonu w Bratysławie sprzed 3 lat.

Wyniki mężczyzn:
1. David Kiprono Metto (KEN) – 2:14:48
2. Boniface Nduwa (KEN) – 2:16:21
3. Vladislav Pramau (BLR) – 2:17:16
4. Amuma Terefe Seifu (ETH) – 2:19:51
5. Hosea Kiplagat Tuei (KEN) – 2:21:10
6. Mark Kipchumba Rotich (KEN) – 2:24:49

9. Mateusz Sala (POL) – 2:35:42 (najszybszy Polak)

Wyniki 38 Mistrzostw Polski w Maratonie:

1. Karolina Pilarska – 2:49:06
2. Karolina Waśniewska – 2:49:34
3. Arleta Meloch – 2:49:51
4. Wioletta Paduszyńska – 2:52:23
5. Anna Zajączkowska – 2:56:55
6. Paulina Wywłoka – 2:57:26