5 pytań o ubezpieczenie upraw na wiosnę


Co trzeba wiedzieć?

Współczesne gospodarstwo rolne w niewielkim stopniu przypomina to sprzed lat, jednak niezmiennie narażone jest na działanie gradu, przymrozków czy deszczu nawalnego. Nikt rozsądny nie może sobie pozwolić na pozostawienie wszystkiego przychylnej aurze, dlatego rolnicy coraz chętniej korzystają z ubezpieczeń. Warto wiedzieć jak to zrobić dobrze.

 

Jakie dopłaty z budżetu państwa w tym roku?

Z pomocą rolnikom idzie państwo, zwiększając dopłaty do składek. W tym roku dopłaty sięgają aż 65% i mogą z nich skorzystać również duże przedsiębiorstwa z sektora agro. Wszystko za sprawą znowelizowanej Ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich.

Wprowadzenie w życie ustawy o dofinansowaniu ochrony upraw kilkanaście lat temu spowodowało spore zainteresowanie takimi ubezpieczeniami. Obecnie chronionych jest ok. 3 mln ha, podczas gdy przed wprowadzeniem systemu dopłat było to ok. 0,8 mln ha. pól uprawnych.

Co można ubezpieczyć?

Ubezpieczeniem mogą zostać objęte tradycyjne rośliny rolnicze: zboża, buraki cukrowe, ziemniaki, kukurydza, rzepak i inne. Specjalnie przygotowane pakiety oraz indywidualne ubezpieczenie od gradu, pozwolą solidnie chronić niemal całą produkcję prowadzoną „pod chmurką”. W tym sezonie niektórzy ubezpieczyciele (np. Concordia) proponują również ochronę od ryzyka gradu wybranych upraw specjalnych, tj. warzyw i owoców.

Przed czym chroni ubezpieczenie?

Największym niebezpieczeństwem dla plonów obejmowanych ochroną w sezonie wiosennym są gradobicia, przymrozki wiosenne, deszcze nawalne oraz huragany. Nie sposób przewidzieć gdzie wystąpią, nie można się też przed nimi uchronić. Deszcze nawalne występują głównie w maju i czerwcu, a grad może się pojawiać od maja do sierpnia. Innym, cyklicznie pojawiającym się zjawiskiem, są wiosenne przymrozki, które najczęściej przypadają na przełom kwietnia i maja oraz połowę maja (zimni ogrodnicy i zimna Zośka). Mogą powodować nieodwracalne zniszczenia w plonach, sięgające nawet kilkudziesięciu procent.

– Największe szkody wyrządziły [przymrozki, red.] w latach 2007, 2011 oraz 2014. Spadki temperatur dochodzące nawet do -11°C, doprowadzały do przemarzania kwitnącego rzepaku, uszkodzeń masy liści w ziemniakach, burakach i kukurydzy – mówi Andrzej Janc, Dyrektor Biura Ubezpieczeń Rolnych Concordii Ubezpieczenia.

Na co zwrócić uwagę, aby wybrać najskuteczniejszy wariant ubezpieczenia?

Na pewno warto pamiętać o sprawdzeniu, czy na polisie jest mowa o udziale własnym. Korzystniej jest wybierać oferty, w których takiego zapisu nie ma. Trzeba też zweryfikować, czy suma ubezpieczenia jest stała przez cały rok – to gwarantuje odszkodowanie w ustalonej z góry wysokości, nawet jeśli ceny określonych plonów spadły podczas sezonu. Tak było np. trzy lata temu w odniesieniu do rzepaku. Ponadto, co oczywiste, należy sprawdzić, jaka jest wysokość składki za ubezpieczenie, czy umowa może zostać zawarta bez oględzin na polu, jak również jakie są warunki wypłaty środków po zajściu niechcianego zdarzenia.

– W Concordii wypłacamy odszkodowania do 95% sumy ubezpieczenia w wybranych ryzykach. W określonych przypadkach ponosimy także odpowiedzialność już od 8% ubytku w plonie. Proponujemy stałą sumę ubezpieczenia, niezależną od cen plonów w skupie. Za zniszczenia powstałe w poprzednim sezonie Concordia wypłaciła prawie 50 mln zł* odszkodowań (z tego najwięcej za szkody gradowe). W 2016 r. było to aż 221 mln zł. Za każdą pojedynczą cyfrą kryje się nieszczęście właściciela uprawy – mówi Andrzej Janc.

Czy za brak polis grożą kary?

Zgodnie z ustawą, każdy rolnik, który pobiera dopłaty bezpośrednie, ma obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia. Osoby niespełniające obowiązku ubezpieczenia przynajmniej 50% powierzchni upraw, muszą liczyć się z koniecznością wniesienia opłaty karnej. Wysokość opłaty obowiązującej w każdym roku kalendarzowym, stanowi równowartość w złotych 2 Euro od 1 ha. Brak umowy ochrony upraw rolnych nie ma wpływu na ubieganie się o płatności bezpośrednie.

W przypadku braku polisy, rolnik traci podwójnie – jeśli uprawy zostaną zniszczone przez grad czy przymrozki – poniesie ogromne straty, a dodatkowo naraża się na kary. Bez polisy znacznemu obniżeniu ulega też pomoc ARiMR w przypadku kredytów klęskowych. Aby tego uniknąć, wystarczy wykupić polisę od np. od ryzyka gradu.

Pomimo coraz powszechniejszego zastosowania w rolnictwie nowoczesnych technologii, które mają na celu ochronę plonów, a także wprowadzenia odmian roślin odpornych na choroby, sukces lub porażka rolnika nadal, w dużej mierze, zależą od czynników atmosferycznych. W ostatnich latach zdarzenia pogodowe o charakterze katastroficznym występują w Polsce coraz częściej. Spowodowane przez nie straty w bezpośredni sposób wpływają na sytuację finansową gospodarstwa, dlatego więc z roku na rok rośnie zarówno powierzchnia zabezpieczonych upraw, jak i liczba ubezpieczonych rolników. W 2017 r. ubezpieczyło się ponad 120 tys. rolników, 40% z nich za pośrednictwem Concordii, która, tym samym, ochroną obejmuje 1,2 mln hektarów.

Jaki będzie ten rok? Wszystko przed nami.

  *Dane Concordii Ubezpieczenia